Alexey Shved-odrodzony w Nowym Jorku wraca do Rosji

Alexey Shved swoją przygodę z najlepszą koszykarską ligą świata zaczął w 2010 roku, kiedy to zgłosił się do draftu. Choć nie został wtedy wybrany przez żaden klub, zaprezentował się nieźle podczas ligi letniej, gdzie zwrócił uwagę działaczy Minnesoty Timberwolves. Kilka tygodni później trzymał w ręku swój pierwszy duży kontrakt w najlepszej koszykarskiej lidze świata.

W swoim pierwszym sezonie jako Wilk z Minnesoty 22-letni wtedy zawodnik notował całkiem przyzwoite statystyki. Później jednak nie było już tak świetnie, a w ostatnim okresie sam zawodnik przebąkiwał nawet o tym, że być może sezon 2014/15 będzie jego ostatnim w NBA i wróci do Rosji. Póki co tak się jednak nie stało, a sam Alexey sprawia wrażenie jakby odzyskał dawną radość z gry w koszykówkę i gra coraz lepiej w drużynie New York Knicks.

Swoją profesjonalną karierę rozpoczął w lidze Rosyjskiej, gdzie zadebiutował w drużynie CSKA Moskwa w 2006 roku. Grywał również w klubach Chimki Moskwa, oraz w Dynamie Moskwa, a także w  drużynie juniorów reprezentacji Rosji, gdzie zaliczał dość udane występy w 2006 roku w czasie mistrzostw Europy U-18, oraz w 2008 roku w czasie Mistrzostw Europy U-20. W 2011 roku podczas Euro Basket Cup zdobył brązowy medal wraz z reprezentacją Rosji. Podczas Igrzysk Olimpijskich w Londynie w 2012 roku zdobył 25 punktów w zwycięskim meczu nad Argentyną (81:77).

Angaż do klubu z Minneapolis był niewątpliwie spełnieniem koszykarskich marzeń Alexeya, który nigdy nie ukrywał, że gra wśród najlepszych koszykarzy świata to jego główny cel. Dołączając do klubu z zimnej Minnesoty nie był tym faktem przerażony ani trochę, bowiem grywał już przecież wcześniej w słynącej z chłodnego klimatu Moskwy. Z racji swojej chudej postury (198 cm wzrostu i zaledwie 84 kg wagi) uzyskał od swoich nowych kolegów z drużyny przydomek „Slim” co oznacza mniej więcej po prostu „chudzielec”.  W czasie swojego pierwszego sezonu w Minnesocie zdecydował się nawet obciąć swoje długie włosy, aby w ten sposób „uczcić” nowy etap swojej koszykarskiej kariery.

W pierwszym sezonie jako zawodnik „Wilków” rozegrał 77 spotkań, w których grał średnio przez prawie 24 minuty na mecz  zdobywając  8.6 punktu na mecz, 2.3 zbiórek i 3.7 asyst. Po zakończonym sezonie w wywiadach mówił o tym, że w Stanach wszedł na nowy poziom gry  i nauczył się jako debiutant bardzo wielu rzeczy o których wcześniej nie miał pojęcia, zdając sobie jednak przy tym doskonale sprawę z tego jak wiele nauki jeszcze przed nim i zgłębiania tajników koszykówki. Ze swoim drugim sezonem jako zawodnik drużyny z Minneapolis wiązał więc dość duże nadzieje.

Koszykarska rzeczywistość NBA okazała się jednak dość nieprzychylna dla Alexeya, który w swoim drugim sezonie w Minnesocie  nie dostał jednak już tylu minut gry (średnio 10.5 minuty w meczu), co spowodowało obniżenie się również jego statystyk- średnie to 4.0 punktu/mecz, 1.1 zbiórki i 1.3 asyst. Sam zawodnik nie tego spodziewał się po sztabie trenerskim Minnesoty Timberwolves, bowiem w swoim pierwszym sezonie jego gra wyglądała naprawdę przyzwoicie jak na debiutanta. Z racji swojej postury miewał dość spore problemy w obronie i prawdopodobnie dlatego właśnie nie przekonał jednak do siebie trenera Flipa Saundersa, który objął w Minnesocie stanowisko głównego trenera i wkrótce został wytransferowany do Philadelphii 76ers.

W drużynie, którą rządzi jak wiadomo nieokrzesany Sam Hinkie znany ze swego charyzmatycznego podejścia do koszykówki i znanej w całej NBA polityki „tankowania” w czasie sezonu po to, aby zwiększyć szanse na wydobycie z draftu jak najwyższego prospektu, Alexey spodziewał się, że otrzyma swoją drugą szansę. Przy okazji zmienił swój numer na koszulce z 1 na 88, ponieważ „jedynka” zajęta już była przez Michaela Cartera-Williamsa. Nadzieje Alexeya na więcej minut gry odżyły, wiedział dobrze, że być może w tak młodej i niedoświadczonej drużynie jaką była ekipa z Philadelphii może otrzymać znacznie więcej czasu gry a przy tym szansę na swój dalszy koszykarski rozwój. Jego średnie w 17 rozegranych meczach dla „Szóstek” to 9.9 pkt, 1.3 zbiórki i 2.7 asyst na mecz przy spędzaniu na parkiecie średnio prawie 17 minut w meczu, a więc znacznie mniej niż sam zawodnik się tego spodziewał. Nadzieje okazały się więc płonne, tym bardziej, że w grudniu 2014 roku Shved został wymieniony do kontendera Konferencji Zachodniej-drużyny Houston Rockets. W tym momencie zawodnik dobrze wiedział już, że w klubie z Teksasu nie otrzyma większych szans na poważne granie i miał w tym bardzo wiele racji. Spędzając na parkiecie niewiele ponad 6 minut w meczu zdobywał na mecz średnio 3.2 pkt, 0.4 zbiórki i 0.3 asysty. Po rozegraniu 9 spotkań dla „Rakiet” w ostatni możliwy dzień dokonywania transferów, 19 lutego został oddany do drużyny z Nowego Jorku.

New York Knicks to drużyna, która aktualnie jest w dużej fazie przebudowy i jak wszyscy wiedzą obecny sezon jest już jak to się mówi „stracony”. Jedyne na co liczą właściciele klubu z Wielkiego Jabłka to możliwie jak najwyższy pick w nadchodzącym drafcie. Nadarzyła się więc dla Alexeya okazja, aby ten moment wykorzystać jak najlepiej tylko może, bowiem trener nowojorskiego klubu Derek Fisher i jego asystent Kurt Rambis obdarzyli Alexeya sporym zaufaniem, co zaowocowało dłuższym czasem na grę w każdym spotkaniu. Alexey nie ukrywał w wywiadach, że jest bardzo szczęśliwy z możliwości gry w Nowym Jorku i swoją kolejną szansę zamierza dobrze wykorzystać.

Jak powiedział, tak też zrobił. W swoim pierwszym rozegranym dla nowego klubu meczu spędził na parkiecie tylko 3 minuty zdobywając 1 zbiórkę, ale już później było naprawdę świetnie. Gdy drugi raz wybiegł na parkiet w meczu z Boston Celtics w koszulce ze swoją ulubioną „jedynką” spędził na parkiecie już 19 minut zdobywając  11 punktów i 5 zbiórek.  W meczu z Detroit Pistons przez 20 minut zdobył również 11 punktów, 5 zbiórek, 4 asysty i przechwyt,  swoją grą dając dowód na to, że zaufanie Kurta Rambisa i Dereka Fishera potraktował bardzo poważnie. W 10 dotychczas rozegranych meczach dla Nowojorczyków  jego średnie to 12.9 pkt, 4.9 zbiórki, oraz 3.1 asysty na mecz spędzając na boisku średnio 23.9 minuty w każdym meczu. Warto odnotować też osiągnięcia Alexeya z kilku ostatnich marcowych meczów, jak choćby ten z drużyną Utah Jazz, w którym zdobył 21 punktów, 10 zbiórek i 7 asyst, przy 50 % skuteczności rzutów (6-12), lub w innym meczu, tym razem z Indianą Pacers (15 punktów, 5 zbiórek i 3 asysty). Inne warte odnotowania występy Shveda to wygrany przez Knicksów mecz z Lakersami w Los Angeles (14 punktów, 11 zbiórek i 6 asyst), oraz mecz z Sacramento Kings (15 punktów, 7 zbiórek, 3 asysty i 1 przechwyt w 33 minuty gry).

Trener Derek Fisher wypowiada się o swoim nowym zawodniku w samych superlatywach:

„…Alexey zrobił ogromny postęp, obserwujemy stale jego grę i widać, że piłka po prostu trzyma mu się sama w ręku. Jest spostrzegawczy i ma bardzo dobry obraz gry, on po prostu czuje grę, a to jest bardzo ważne. Robi też postępy w swojej grze obronnej, co dla naszego zespołu w tym momencie jest także kluczowym elementem…”

Statystyki i gra Alexeya Shveda mówiły same za siebie, w Nowym Jorku znalazł to, czego w ciągu ostatnich sezonów w NBA szukał. Byliśmy świadkami „odrodzenia” się tego zawodnika, bowiem będąc już spisywanym na straty odnalazł na nowo pasję do gry i udowodnił wszystkim swoją wartość. Mimo tego po rozgrywkach minionego sezonu zawodnik i władze klubu z Nowego Jorku nie doszły między sobą do porozumienia co do jego ewentualnego nowego kontraktu w Knicks. Chodziło oczywiście o kwestię finansową.

Alexey otrzymał za to świetną ofertę od klubu Chimki Moskwa. Podpisał nowy, 3-letni kontrakt na sume 10.2 mln $.Agent zawodnika, Obrad Fimic tak wypowiedział się o powrocie Shveda do Rosji:

„…nie mogliśmy porozumieć się co do kwestii cyfr w kontrakcie. Może w przyszłym sezonie…”

A więc Alexey Shved wraca w rodzinne strony, aby tam kontynuować swoją koszykarską przygodę. Kto wie, może za jakiś czas znowu zobaczymy go w najlepszej koszykarskiej lidze świata? Na razie jednak pozostaje życzyć mu jak najlepszej gry w drużynie Chimki Moskwa.

(Cytat pochodzi ze strony bleacherreport.com)

Na zdjęciu karta z wizerunkiem Alexeya Shveda z kolekcji Panini Prizm 2013/14

alexey shved card 2

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s