Puste boisko- wiersz

na pustym boisku  trzymam swoją piłkę w rękach, zaczynam

kozłować nią przed sobą kilka razy, w głowie kłębią się myśli

zastanawiam się co teraz robi Księżyc, pewnie

świeci gdzieś nad Alaską, gdzie w zimnych rzekach

pływają łososie, a w lasach pełnych

wielkich, zielonych choinek biegnie stado wilków

pośród gałęzi drzew

siedzą ptaki, które zasypiając podziwiają na niebie zorzę polarną

 

ja jestem tu, na swoim pustym boisku i rzucam piłką prosto w obręcz

wszędzie tylko cisza

znowu rozmawiam z Bogiem, a gdzieś w oddali

słyszę ten cholerny szum metropolii i odgłos spalin wydobywających się

z rur wydechowych śmierdzących samochodów

 

kozłuję dalej piłką, wbiegam w pole półdystansu

rzucam, a piłka kręcąc się w powietrzu wpada w obręcz, a ja słyszę jak

na plażach w Los Angeles szumią fale obok przechodzącego faceta, który

trzyma w dłoniach chleb i rzuca małe kawałki zgłodniałym mewom

okruchy chleba spadają na złocisty piasek z którego mewy

pewnym ruchem  łapią w locie chleb i odlatują dalej

 

rzucam piłką jeszcze raz, tym razem z linii rzutów za trzy punkty

celnie

jestem dobry, wiem o tym

nie musisz nic mówić

nie potrzebuję niczyjego zachwytu

jestem tu i wiem, że to jest dobre, chociaż

nie zgarnę dziś tysiąca oklasków i nawet pięć osób nie uśmiechnie się kiedy

trafię kolejny rzut

i kolejny

i kolejny

robi się późno, czuję jak chłód ogarnia powietrze

biorę swoją piłkę pod pachę i powolnym krokiem

wychodzę

zostawiam za sobą to

puste boisko

 

 

28.09.2015

boisko

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s