Spencer Dinwiddie zjadł batona

Któż z nas od czasu do czasu nie lubi słodkich przyjemności? Chyba każdy czasami sprawia sobie taką słodką chwilę zapomnienia i kupuje czekoladę, albo słodkiego batona. Kiedy jesteśmy głodni, lub po prostu mamy ochotę coś przegryźć, nie jesteśmy wtedy sobą. I właśnie to poczuł kilka dni temu Spencer Dinwiddie, zawodnik drużyny Detroit Pistons. Spencer zjadł batona. I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że zrobił to…siedząc na ławce rezerwowych podczas wtorkowego meczu swojej drużyny z Indianą Pacers. Wyjął on w pewnym momencie nieopatrznie mały baton czekoladowy i wykorzystując moment, w którym trener Stan Van Gundy nie patrzył w jego kierunku, ugryzł batonik i zjadł kawałek.

 W trakcie drugiej kwarty meczu kiedy drużyna „Tłoków” przegrywała z koszykarzami Indiany Pacers sześcioma punktami, Spencer wyjął ukradkiem ze swojego kubka na wodę mały batonik i ugryzł mały kęs. Kamerzyści jednak jak zwykle byli tam gdzie trzeba i przyłapali zawodnika, który tak bardzo chciał osłodzić sobie oglądanie meczu swojej drużyny  z ławki rezerwowych.

Mecz „Tłoków” z drużyną Indiany był pierwszym spotkaniem tego sezonu, w którym zagrał Dinwiddie. W poprzednich trzech meczach nowego sezonu nie wyszedł na parkiet. We wtorkowym meczu z drużyną z Indiany Dinwiddie zdobył 2 punkty i 1 zbiórkę w ciągu 7 minut gry.

Ale to nie statystyki zawodnika tak naprawdę interesowały po meczu kibiców drużyny z Detroit, bowiem na forach internetowych i portalach społecznościowych rozgorzała dyskusja jaki dokładnie batonik pozwolił sobie zjeść sam zawodnik. Jedni obstawiają, że był to ”Milky Way”, drudzy, że to popularny w USA baton o nazwie „Three Musketers”. Sam zawodnik odniósł się do całego zamieszania na swoim Twitterze wpisując to zdanie: „You’re not yourself when you’re hungry…”, co sugerowałoby, że baton, który ugryzł to Snickers…

Grający na pozycji rzucającego obrońcy Dinwiddie został wybrany w drugiej rundzie Draftu 2014 z numerem 38 przez klub z Detroit. W koszykówkę Spencer Dinwiddie grał jeszcze w szkole średniej Woodland Hills w Kalifornii, by następnie kontynuować grę na Uniwersytecie w Colorado. W poprzednim sezonie grając w Detroit Pistons zdobywał średnio 4.3 pkt, 3.1 asysty i 1.4 zbiórki na mecz spędzając na parkiecie średnio 13 minut. W październiku natomiast w rozgrywkach przedsezonowych spędzał na parkiecie znacznie więcej czasu. W meczu przedsezonowym z Milwaukee rozegranym 10 października zdobył 10 punktów i 8 asyst w ciągu 20 minut, a w innym przedsezonowym starciu drużyny „Tłoków” z Chicago Bulls, wygranym zresztą 114:91, Dinwiddie zdobył 7 punktów, 4 asysty i 5 zbiórek w ciągu 21 minut.

W pięciu następnych listopadowych meczach Dinwiddie nie spędził na parkiecie ani minuty. Być może trener Stan Van Gundy w ten sposób chciał przypomnieć zawodnikowi o tym, że pewnych rzeczy, takich na przykład jak jedzenie batonów na ławce rezerwowych, po prostu nie warto robić.

Spencer wystąpił dopiero w meczu rozgrywanym 15 listopada z drużyną Lakers, w którym to spotkaniu w ciągu 24 minut minut spędzonych na parkiecie zdobył 17 punktów,2 zbiórki i 4 asysty. W następnych listopadowych meczach otrzymywał już znowu znacznie mniej minut gry i wartym odnotowania występem Spencera był tylko mecz przeciwko Washington Wizards, w którym zawodnik zdobył 6 punktów, 2 asysty i 1 zbiórkę przez 16 minut gry.

Cóż, wygląda więc na to, że batonik być może mógł pomóc młodemu zawodnikowi drużyny z Detroit uzupełnić zapasy cennej energii, której niewątpliwie potrzebował. Trener Van Gundy na razie jednak nie będzie stawiał na młodego zawodnika. Ale sam Spencer Dinwiddie teraz może już tylko czekać aż posypią się propozycje wykorzystania jego wizerunku w reklamach od największych firm produkujących batony czekoladowe…

(Na zdjęciu karta z wizerunkiem zawodnika z kolekcji Panini Donruss)

spencer dinwiddie card

 

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s