Larry Sanders nadal kocha koszykówkę

Po ponad roku nieobecności na parkietach NBA, były zawodnik Milwaukee Bucks- Larry Sanders wreszcie przemówił. Jego słowa wydają się być na tyle rozsądnie powiedziane, że chyba rzeczywiście można w nie uwierzyć. A w co konkretnie? Otóż wiele wskazuje na to, że Sanders planuje swój powrót do koszykówki.

 Jakiś czas temu napisałem artykuł „Larry Sanders nie kochał koszykówki”, który można przeczytać tu: https://rzutzdystansu.wordpress.com/2015/12/23/larry-sanders-nie-kochal-koszykowki/ Opisałem w nim historię Sandersa, zawodnika ligi NBA, który nie wiedząc samemu co dokładnie chciałby robić w swoim życiu w końcu zdecydował się na zawodowe uprawianie sportu. Czas pokazał, że koszykówka jednak nie była tym, czego tak naprawdę pragnął. W grudniu 2014 roku Larry rozegrał swój ostatni mecz w koszulce drużyny z Milwaukee, natomiast dwa miesiące później, pod koniec lutego 2015 roku opublikował w Internecie film video, w którym wytłumaczył całemu światu dlaczego zdecydował się na ten krok.

Większość fanów koszykówki zrozumiała intencje Sandersa, który chciał od życia czegoś więcej niż tylko gry w koszykówkę. Larry nigdy tak naprawdę nie czuł się sportowcem, a przynajmniej tak twierdził. Miał inne pasje, w których chciał się realizować, natomiast koszykówka raczej tylko mu w tym wszystkim przeszkadzała, o czym jednak musiał się przekonać jakiś czas później samemu, będąc już znanym sportowcem.

Kiedy kilka miesięcy temu Larry opublikował na swoim Twitterze wpis „just landed in Texas” w sieci zawrzało, bowiem spora rzesza koszykarskich kibiców odebrała wpis Sandersa jako informację, która być może oznaczała chęć powrotu byłego zawodnika „Kozłów” do ligi NBA. Wiele osób twierdziło nawet, że Larry już niebawem założy koszulkę drużyny Dallas Mavericks lub Houston Rockets i znów będzie zdobywał punkty i zbiórki na parkietach najlepszej koszykarskiej ligi świata. Tak się jednak nie stało, a informacja o lądowaniu Sandersa na lotnisku w Texasie miała związek jedynie z załatwieniem spraw osobistych byłego koszykarza w tym rejonie USA.

Cisza trwała aż do momentu, w którym kilka dni temu Larry udzielił wywiadu dziennikarzom „The Vertical”, w którym powiedział, że brakuje mu koszykówki i poważnie zastanawia się nad swoim powrotem na parkiety NBA.

A co porabiał przez ten rok Larry? Otóż z tego co można przeczytać na przeróżnych stronach w Internecie wynika, że koncentrował się głównie na swoich pasjach, którymi są muzyka i sztuka. Sporo medytował. Od czasu do czasu Larry jeździł też na deskorolce, bowiem właśnie to zawsze lubił robić odkąd tylko pamięta. Sam zresztą chciał kiedyś projektować modele deskorolek i kto wie, być może przez ten czas od kiedy nie biega już po parkietach NBA, zaprojektował kilka swoich własnych modeli.

Wracając jeszcze do wątku odnośnie decyzji Sandersa o porzuceniu koszykówki powiedzieć należy, że wiele osób nie rozumiało tego, dlaczego zawodnik uwielbiany i oklaskiwany przez tłumy kibiców i zarabiający miliony dolarów za grę może tak po prostu nie chcieć być koszykarzem?

„…nie mogę robić czegoś na pół gwizdka. Kiedy coś robię, poświęcam się temu całym sobą.(…) Koszykówka nie jest tym, czego pragnę.(…) Jestem Larrym Sandersem. Jestem ojcem, artystą, jestem pisarzem i malarzem. A tylko czasami gram w koszykówkę…”

Tak właśnie brzmiała część słów, które wypowiedział Larry w swoim zeszłorocznym filmie opublikowanym w Internecie. Sanders nie chciał robić czegoś, co nie sprawiało mu satysfakcji. W jednym z wywiadów udzielonych już po tym jak porzucił zawodowe granie w koszykówkę wypowiadał się natomiast w ten sposób o tym co chciałby robić dalej:

„…jeżeli dasz sobie trochę czasu i pozwolisz działać swojej intuicji, wszystko się ułoży. To coś w rodzaju wiary w samego siebie. Życie jest tu i teraz. (…) Nie mogę tak po prostu powiedzieć kim jestem, lub kim będę, ponieważ wciąż poznaję samego siebie. Wciąż do tego dochodzę.(…)”

Wydaje się więc, że przez ten czas, w którym Larry odpoczywał od zawodowej gry w koszykówkę, sporo dowiedział się o samym sobie. W wywiadzie udzielonym kilka dni temu stwierdził, że koszykówka nadal jest tym, co chciałby w swoim życiu kontynuować:

„…kiedy moje pasje i inne sprawy w życiu się ułożą, przemyślę wszystko i pomyślę o powrocie. Wiem, że nadal kocham koszykówkę. Chcę utrzymać stabilizację wokół siebie. Wydaje mi się, ze nadal mogę być wartościowym zawodnikiem dla każdej drużyny. Nie ma zbyt wielu, którzy grają tak jak ja. Nadal gram w koszykówkę i utrzymuję formę. Muszę tylko się upewnić, ze dana sytuacja będzie dla mnie właściwa(…)”

Wiele osób z bliższego otoczenia Sandersa twierdzi, ze po tych słowach można spodziewać się jego powrotu na parkiety koszykarskie szybciej niż może się wydawać. Jeżeli Larry powiedział coś takiego, to reszta może być już tylko formalnością.

Póki co jednak Larry Sanders przebywa w Los Angeles, gdzie zajmuje się tworzeniem muzyki. Jeżeli jednak miałby powrócić, to nie jest na pewno możliwy wielki comeback Larry’ego w tym sezonie. Wszystko wskazuje bardziej na to, że jeżeli faktycznie poczuł chęć powrotu na parkiety NBA, to najpierw będzie musiał skoncentrować się na treningach i szlifowaniu formy, co z reguły trwa jakiś czas i jest po prostu procesem. Kto wie, być może zobaczymy Larry’ego w koszulce któregoś z klubów NBA w przyszłym sezonie?

Mimo wszystko cieszyć może fakt, że Larry nie zapomniał o koszykówce i gra wciąż pozostaje dla niego czymś ważnym.

 

(Cytaty pochodzą ze strony hoopshype.com, oraz z artykułu „Larry Sanders Walked Away From the NBA and $27 Million, and He’s Never Felt Better” ze strony complex.com)

(Na zdjęciu karta z wizerunkiem zawodnika z kolekcji Panini)

larry sanders card

 

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s