Nad obręczą

 

znów przede mną tablica i czerwona obręcz, a pod nią

metalowa siatka

stoję na tej cholernej linii rzutów osobistych i kozłując spokojnie piłkę

myślę, czy

rzucić z linii, czy

może spróbować rzutu z półdystansu

a może

najlepiej podbiec na linię trzech punktów i dopiero stamtąd

rzucić piłkę w tą

cholerną obręcz

 

stoję więc i gapię się na tablicę, a czerwona obręcz błyszczy

w promieniach Słońca, znowu

patrzę na

tą metalową siatkę, która

jest naprawdę mocna

prawie tak mocna jak

ja

 

unoszę głowę i widzę jak

nad obręczą unoszą się myśli

mędrców, z którymi co rano

medytuję

 

promienie Słońca nad obręczą i latające

ptaki które wydają z siebie dziwne dźwięki też są

nad obręczą

czy to Rybitwy?

nie jestem pewien

są białe i latają ponad blokami

 

ta czerwona obręcz

zaczyna się powoli na mnie wkurwiać i słyszę jak

w pewnym momencie

pyta mnie dlaczego tak stoję, jak jakiś kołek

zamiast

unieść tą cholerną piłkę jeszcze raz

i rzucić

znowu rzucić nią

w tą czerwoną obręcz

z metalową siatką

 

uśmiecham się sam do siebie

wiem już wszystko

dziś mogę być już tylko

sobą

nie mogę już udawać

to szkodliwe

to bardzo szkodliwe

i nie warto oszukiwać już

ani siebie ani

innych

 

patrzę jeszcze raz na to

co dzieje się

nad obręczą

unoszę głowę i

widzę błękitne niebo na którym

gdzieś wysoko

powoli wyłania się Księżyc

zaczyna świecić tym swoim delikatnym blaskiem, którym zwykle

świeci jeszcze za dnia śmiejąc mi się

w twarz

 

 

jeszcze jedna myśl i jeszcze jeden

wdech i jeden

wydech

jeszcze raz powtarzam sobie, że

to wciąż ja

to ten ja, który

czuje, jakby powrócił z daleka, to właśnie

ja, który ogarniam tu siebie na nowo

 

trzymam w dłoniach swoją starą i nieźle już wytartą pomarańczową

piłkę

i unoszę ją

znów ją unoszę, a później

biegnę w okolicę pola półdystansu

skaczę najwyżej jak potrafię i

rzucam

piłka zaczyna lecieć wysoko

wyżej, coraz

wyżej

patrzę na nią kiedy jest już

nad obręczą, gdzie myśli mędrców,

błękitne niebo, świecący Księżyc i latające ptaki spoglądają jak

piłka wpada idealnie w sam środek tej

czerwonej obręczy delikatnie muskając tylko

metalową siatkę

 

trafiam

 

(23.03.2016)

nad obręczą zdjęcie

 

 

 

 

 

 

 

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s