Unikalność boisk

Nie każde boisko jest takie samo. Grałem i grywam w wielu miejscach, które mają swój unikalny urok. Wszystkie boiska na których spędzam czas relaksując się podczas zwykłego treningu rzutowego, lub podczas gry w meczu są inne. Wszędzie panuje inna atmosfera, wszędzie krajobraz wokół prezentuje się inaczej.

Są boiska osiedlowe, wokół których stoją bloki i pomiędzy którymi promienie słońca oświetlają tablicę i obręcz o każdej porze dnia w zupełnie inny sposób. To samo boisko może wyglądać inaczej rano, w południe i wieczorem. A najbardziej urokliwe wydają się być boiska nocą, wtedy kiedy wokół panuje cisza, a niebo  przykrywa swoją ciemną płachtą całe miasto. Nocną porą wszystkie oświetlone latarniami boiska na osiedlach i w parkach  wyglądają wyjątkowo urokliwie.

Lubię mówić, że są boiska i BOISKA. Niekiedy wchodzę na boisko, kładę swoją sportową torbę nieopodal tablicy z czerwoną obręczą i zniszczoną metalową siatką i od razu czuję wyjątkowość terenu na którym mam okazję znowu porzucać piłką do obręczy i zrelaksować się. Zwykle powoduje to krajobraz, który roztacza się wokół. Kiedy rzucam pierwszy raz nie czuję jeszcze tego, co zaczynam czuć przy swoim dwudziestym, czterdziestym, czy pięćdziesiątym rzucie. Im więcej rzucam, tym bardziej wchodzę w stan swego rodzaju medytacji całego swojego organizmu, nie tylko samego ciała, ale także umysłu. Łapię odbitą od tablicy piłkę po niecelnym rzucie, chwytam ją mocno i kozłuję parę razy, żeby po chwili znów wrócić na linię rzutów za trzy, lub na półdystans i znowu oddać kolejny rzut. Czuję wtedy jakbym był gdzieś indziej, nie tu, tylko gdzieś, gdzie cały wszechświat to tylko tablica, obręcz, piłka i ja.

 I właśnie to jest w koszykówce niesamowite, ta możliwość przebywania z nią od czasu do czasu sam na sam, gdy dźwięk odbijającej się o asfalt piłki zaczyna stanowić niemal jedność z dźwiękiem piłki wpadającej idealnie do siatki przyczepionej do obręczy. To właśnie jest to niesamowite uczucie, którego można zasmakować tylko podczas głębokiego stanu koncentracji przy każdym rzucie i zebraniu piłki z tablicy.

 Kozłuję, rzucam, łapię, kozłuję, rzucam, łapię…i tak w kółko. Z czasem ten stan przeradza się w coś więcej niż tylko w zwyczajne rzucanie piłką do pomarańczowej, lub czerwonej obręczy. Z czasem znajduję się w stanie głębokiej medytacji, szczęśliwy i spełniony, odczuwający wreszcie samego siebie i cały świat wokół dokładnie tak jak chciałbym i jak powinienem go odczuwać. Jestem wreszcie prawdziwym sobą i tylko sobą.

Lubię wszystkie boiska na których gram. Wybieram miejsce na którym chcę pograć w zależności od swojego nastroju. Kiedy czuję się średnio i nie mam zbyt dobrego dnia idę gdzieś blisko, nieopodal, najlepiej na okoliczne osiedlowe boisko na którym grywałem w koszykówkę mając czternaście, piętnaście lat. Kiedy tam rzucam spoglądam czasem na balkony w bloku stojącym tuż przede mną. Czasami patrzę na ludzi, którzy wieszają pranie, lub podlewają kwiaty w doniczkach wiszących na balkonach. A może oni wychodzą na balkon właśnie po to, żeby popatrzeć na mnie i na moje celne i niecelne rzuty?

A kiedy jestem w dobrym , lub w bardzo dobrym nastroju idę gdzieś dalej, do parku, na którym stoją te metalowe konstrukcje do koszykówki. Tablice i obręcze, które postawiono tam wiele lat temu są po prostu niezniszczalne. Rzucam tam znowu swoją startą, pomarańczową piłką Spaldinga i co jakiś czas robię sobie przerwę, żeby napatrzeć się na otaczające mnie drzewa i spojrzeć na przechodzących po parku ludzi, którzy jeżdżą na rowerach, lub na rolkach, biegają, spacerują, lub po prostu siedzą na ławkach relaksując się. A pośród tego wszystkiego jestem ja ze swoją piłką, napawający się każdym elementem, każdym najmniejszym detalem otaczającej mnie przestrzeni.

 I właśnie wszystko to stanowi wyjątkowość każdego boiska. Bo choć na każdym z nich stoją takie same tablice z obręczami, a linie pomalowane są tym samym białym kolorem, to każde z tych boisk jest inne i każdy jego fragment jest jedyny w swoim rodzaju. Po prostu unikalny.

unikalność boisk zdjęcie

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s