Sezon wiosenny czas zacząć!

Wreszcie! Zaczęło się. Słońce wschodzi wcześniej, drzewa i krzewy na osiedlu zaczynają się zielenić, ptaki ćwierkają wesoło w parkach, a powietrze ma ten charakterystyczny zapach, który kojarzy mi się tylko z jedną rzeczą. Z czym? Oczywiście, że z wiosną!

Przyznaję, że czekałem długo. Jesień i zima dały się jak to zwykle trochę we znaki i nie obyło się momentami  bez klasycznej chandry, która próbowała opanować mój umysł nie raz i nie dwa. Jesienią deszcz i spadające liście, a zimą chłód i śnieg (który co prawda padał rzadko, ale jednak) i wszechogarniające zimno chciały wydrzeć ze mnie całą energię, którą próbowałem utrzymywać w sobie i wykorzystywać w najlepszy możliwy sposób, którym jest gra w koszykówkę w halach. I pomimo tego, że wiele razy nie chciało mi się jechać autobusem do oddalonych o kawałek drogi sal szkolnych, które były udostępniane wszystkim, którzy chcieli się odmulić w te jesienno-zimowe dni i porzucać piłką do czerwonej obręczy, to nie poddawałem się i jeździłem. A kiedy już dojechałem, to nie myślałem o tej cholernej pogodzie, tylko trenowałem. Kozłowałem w miejscu, kozłowałem w biegu, rzucałem za trzy, z półdystansu. A wszystko to w oświetlonych halach, które na te kilkadziesiąt minut pozwalały zapomnieć o niezbyt przyjemnej aurze za oknem.

Ale to póki co przeszłość. Zaczęła się wiosna i wreszcie wszyscy możemy wyjść z naszymi pomarańczowymi piłkami z domu, ubrani w podkoszulek i krótkie spodenki i cieszyć się dźwiękiem odbijającej się piłki. Wreszcie możemy rzucać naszymi piłkami czując delikatny wiatr na twarzach. Na boiska przychodzi więcej osób, wszyscy chcą grać, każdy ma więcej energii.

Muszę też wspomnieć o jeszcze pewnej ważnej rzeczy, bo jakże bym mógł ją pominąć?! Otóż moi Drodzy, już niebawem będziemy mogli cieszyć się smakiem brzoskwiń, które są bombami witaminowymi. A jak wiecie witaminy to samo zdrowie i podstawa tego, żebyśmy funkcjonowali jak trzeba.  Poza tym koszykówka ma coś wspólnego z brzoskwiniami o czym możecie przeczytać tu: https://rzutzdystansu.wordpress.com/2015/08/10/kosze-na-brzoskwinie-jamesa-naismitha/

Słońce świeci mocniej i dłużej, w parkach pełno ludzi, a piłka sama wychodzi z mojej szafy i prosi, żebym wziął ją na boisko. Bo jest sezon wiosenny, który czas zacząć!

W zeszłym roku wiosenne granie zacząłem wcześnie. Grałem na osiedlowych boiskach już w marcu, w tym roku zresztą podobnie. Uwielbiam ten moment dnia, kiedy słońce przygrzewa nie za mocno i nie za słabo, tylko w sam raz i właśnie wtedy pojawia się myśl, żeby wyjść z domu i po prostu porzucać piłką na okolicznym boisku. Biorę wtedy wszystko co jest mi potrzebne i wychodzę. A kiedy idę, to w sumie tak jakbym już grał, bo trzymając swojego Spaldinga w rękach podrzucam nim co chwilę do góry i wyobrażam sobie jak za moment będę rzucał kolejny raz z linii trzech punktów, lub biegł w kierunku tablicy po rzuconą przez siebie piłkę.

Wraz z wiosną nachodzi mnie taka myśl, że może mógłbym poprawić coś w swojej grze. A Wy, czy zastanawiacie się nad tym? Zawsze można być lepszym w kozłowaniu, rzutach z półdystansu, lub w rzucaniu z linii trzech punktów. Wiosna to idealny moment na to, żeby w czasie treningów poprawić pewne elementy swojej gry, które nie dawały nam do tej pory pełnej satysfakcji. Dzień trwa dłużej, jest ciepło i to wszystko bardziej sprzyja naszemu samopoczuciu, które u większości osób wiosną się poprawia. A dobre samopoczucie, to idealny moment na to, żeby nauczyć się czegoś nowego. Idealny moment, żeby być jeszcze lepszym w grze. Warto więc o tym pomyśleć i cieszyć się grą w parkach pełnych zazielenionych drzew, uśmiechniętych ludzi i słońca, które przygrzewa wreszcie tak jak powinno.

Sezon wiosenny czas zacząć!

sezon wiosenny 2

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s