Gortat i Wall nadal grają razem

Pamiętacie początek tego sezonu NBA? Washington Wizards rozpoczęli go od bilansu 2-8 w pierwszych dziesięciu meczach, aby pod koniec listopada dojść do 6 wygranych i 11 przegranych. W drużynie nie kleiło się wiele rzeczy i nawet Marcin Gortat powiedział dziennikarzom, że „mają najgorszą ławkę w całej lidze NBA”, za co oczywiście otrzymał reprymendę od trenera. W dalszej części sezonu powstrzymywał się już od komentarzy i dziennikarzy nawet unikał.

 A później zaczęły się pojawiać plotki dotyczące jego ewentualnego transferu do innego klubu…

Jeżeli mam być szczery, to ja chętnie zobaczyłbym Gortata w koszulce innego klubu. Jeżeli ktoś jest ciekawy dlaczego, to odpowiem po prostu, że uwielbiam transfery w NBA! Poza tym byłaby to jakaś zmiana i nasz rodak, z którego powinniśmy być dumni mógłby być może osiągnąć coś jeszcze w swojej i tak już bardzo barwnej i bogatej koszykarskiej karierze. A z pewnością może coś więcej niż II runda Play-Offs, gdzie kilka sezonów temu dotarł właśnie z Wizards.

gortat-blog

Gdzie Marcin Gortat mógłby powalczyć na przykład o awans do Finału Konferencji? Kiedy o tym myślałem, to od razu zobaczyłem Gortata ze swoją „13” na koszulce w San Antonio Spurs. Wydaje mi się, że pasowałby do systemu gry Popovicha. Oprócz tego pod względem swojego wieku i doświadczenia koszykarskiego idealnie wpasowałby się w drużynę z Teksasu.

W jakim klubie jeszcze mógłby grać Marcin Gortat? Nie wiem. Może w Oklahomie? Transfer Gortata za Stevena Adamsa mógłby być OK… Może Indiana Pacers? Al Jefferson średnio spisuje się tam w tym sezonie, ale szczerze mówiąc, to naprawdę nie mam pojęcia gdzie Marcin Gortat mógłby jeszcze grać  i w sumie to nie chciałbym już dalej drążyć tego tematu, ponieważ póki co sytuacja w klubie z Waszyngtonu zmieniła się trochę na lepsze i forma Marcina Gortata również wskoczyła na wyższy poziom. Nasz rodak zaczął grać coraz lepiej i na dowód tego można przedstawić jego kilka najlepszych występów z początku tego sezonu.

W listopadzie najlepsze występy Gortata, to:

-przegrany mecz przeciwko Chicago Bulls (12 listopada), w którym zdobył 18 pkt, 14 zbiórek, 2 asysty i 1 blok

-przegrany mecz przeciwko Miami Heat (19 listopada), w którym zdobył 10 punktów, 16 zbiórek, 4 asysty i 5 bloków)

-wygrany mecz przeciwko Phoenix Suns (10 punktów, 13 zbiórek, 1 asysta i 1 blok), oraz

– przegrany mecz przeciwko drużynie z Oklahomy (12 punktów, 11 zbiórek, 2 asysty i 1 blok)

W grudniu sytuacja w drużynie zaczęła się jednak poprawiać, pomimo plotek dotyczących Johna Walla. Spekulowano, że być może będzie chciał on zmienić drużynę i przenieść się na przykład do Sacramento Kings, gdzie stworzyłby duet wspólnie ze swoim dobrym znajomym z drużyny z college’u, De Marcusem Cousinem. Przyznam, że nawet ja zajarałem się wtedy zmianą koszulki przez Johna Walla i myślałem, że w sumie to Cousins i Wall naprawdę mieliby szansę stworzyć coś wyjątkowego w Sacramento, ponieważ według mnie pasują do siebie koszykarsko i w jakiś sposób też mentalnie. Wall i Cousins grali bowiem razem jako studenci i do dziś są dobrymi znajomymi.

Plotki te jednak przestały być brane na poważnie, kiedy drużyna z Waszyngtonu zaczęła grać lepszą koszykówkę co przełożyło się na zdecydowanie lepsze wyniki i poprawę bilansu. W grudniu Wizards wygrali 10 meczów przegrywając tylko 5 i drużyna osiągnęła bilans 16-16.

Warto tu wspomnieć o świetnej postawie Marcina Gortata, który w grudniu unikał mediów i wywiadów i skoncentrował się po prostu na grze, co przełożyło się na jego naprawdę świetną grę. Były to mecze:

-przegrany mecz z San Antonio Spurs (2 grudnia), w którym zdobył 21 punktów, 18 zbiórek, 2 asysty i 2 bloki

-wygrany mecz z Brooklyn Nets (5 grudnia), w którym zdobył 10 punktów, 12 zbiórek, 2 asysty i 2 bloki

-wygrany mecz z Charlotte Hornets (14 grudnia), w którym zdobył 16 punktów, 12 zbiórek, 2 asysty i 1 blok)

-przegrany, ale tylko 2 punktami 105:107 mecz z Indiana Pacers (19 grudnia), w którym zdobył 21 punktów i 13 zbiórek

-wygrany mecz z Chicago Bulls (21 grudnia), w którym zdobył 14 punktów,  11 zbiórek i 2 asysty

Były także wygrane mecze przeciwko Indiana Pacers i Brooklyn Nets, w których Marcin Gortat odpowiednio zdobywał:

-13 punktów, 16 zbiórek i 4 asysty (przeciwko Indiana Pacers), oraz

-19 punktów i 13 zbiórek przeciwko drużynie z Brooklynu.

W grudniowych meczach Marcin zdecydowanie grał lepiej i realizował na parkiecie założenia ustalone przez trenera drużyny z Waszyngtonu. W kilku meczach zagrał naprawdę jak prawdziwy lider drużyny i swoją postawą pomógł kolegom w zwycięstwach. Aktualnie drużyna z Waszyngtonu ma bilans 16-18 i plotki co do ewentualnych wymian Gortata lub Walla ucichły. Drużyna chce walczyć i tą chęć walki pokazuje w każdym meczu.

Co do Johna Walla, to warto wspomnieć, że przed początkiem sezonu przebąkiwał coś o tym, że jest niezadowolony ze swojego aktualnego kontraktu wartego 80 mln $. W wywiadach wspominał coś o tym, że jego kolega z drużyny, Bradley Beal tego lata podpisał kontrakt na ponad 100 mln $, a przecież to nie Beal jest liderem drużyny z Waszyngtonu, tylko właśnie John Wall. Być może gdzieś tam Wall poczuł się niedowartościowany, później jednak w wywiadach podkreślił, że to bzdura jakoby miałby być zły na działaczy klubu ze stolicy USA na to, że dali większe pieniądze jego koledze z drużyny. Były też plotki o tym, że na parkiecie, a także poza nim Wall i Beal nie za bardzo potrafią się dogadać.

john-wall-rysunek

Wszystko to sprawiło, że pojawiało się wiele sygnałów o możliwym rozwiązaniu drużyny z Waszyngtonu i ewentualnej przebudowie. Bilans 6-11, który zanotowali zawodnicy Wizards w pierwszym miesiącu rozgrywek też nie był optymistyczny.

Sytuacja jednak zmieniła się na lepsze i teraz Wizards na czele z Johnem Wallem (który zdobywa średnio 23.5 pkt, 10 asyst, 4 zbiórki i 3 przechwyty na mecz) i Marcinem Gortatem (11.5 pkt, 12.0 zbiórek i 1 blok na mecz w tym sezonie) grają lepiej. Czy jednak na tyle lepiej, aby dalej grać razem i wspólnie poprowadzić tą drużynę do Play-Offs w tym sezonie?

Co będzie dalej i jak będzie wyglądała gra „Czarodziejów” z Waszyngtonu tego nie wie nikt. Widać jednak, że coś się zmieniło na lepsze i jest szansa na poprawę. Być może więc w trakcie okienka transferowego, które już w lutym klub ze stolicy USA wzmocni się jeszcze jakimś wartościowym zawodnikiem i wymieni kogoś z aktualnego składu drużyny? Kto to będzie? Być może Trey Burke, który spisywał się jak do tej pory przeciętnie (5 pkt, 1 asysta i 0.5 zbiórki na mecz), choć zanotował świetny występ w grudniowym meczu z Brooklyn Nets, w którym zdobył 27 punktów, 2 zbiórki i 2 asysty trafiając 10 z 12 rzutów z pola i mając 100% skuteczność zza linii trzech punktów (trafił rzutów na 5 prób!) Może warto więc jeszcze dać szanse temu zawodnikowi na wykazanie się.

 Pojawiały się plotki, że Wizards są zainteresowani rzucającym obrońcą Willem Bartonem z Denver Nuggets, który w tym sezonie zdobywa średnio 13.6 pkt, 2.7 zbiórki i 4.7 asysty na mecz i jest znaczącym zawodnikiem w drużynie z Denver, która być może będzie chciała się przebudować. A więc kto wie, być może Wizards powalczą jeszcze o odzyskanie honoru i swojej pozycji w konferencji wschodniej.

Póki co więc Marcin Gortat i John Wall grają razem i nie zanosi się na transfer któregokolwiek z tych zawodników do innego klubu. Zobaczymy jak będzie wyglądała gra Wizards w styczniu. Dalsza część tego sezonu zapowiada się więc ciekawie, może nawet równie ciekawie jak rysunki mojego syna, które dorzucam do tego artykułu. Kilka lat temu, kiedy Przemek miał sześć lat narysował Marcina Gortata. Kilka dni temu natomiast narysował sobie Johna Walla. Progres w kresce jest zdecydowany! Być może taki właśnie progres zanotuje też drużyna z Waszyngtonu na czele z naszym rodakiem, czego im właśnie życzę.

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s